Środa, 23 sierpnia 2017       Imieniny: Apolinarego, Miły, Róży

 

 

 

 

 

Liturgia Słowa na dziś »


Informacje z parafii Ogłoszenia parafialne Intencje mszalne Kalendarz wydarzeń Fotogaleria Serwis KRP Serwis e-KAI

Aktualności parafialne

XXIX Niedziela Zwykła
„Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" To, jakby mimochodem rzucone pytanie, brzmi może trochę przerażająco. Pobrzmiewa w nim jakaś nuta beznadziei. Nie o to jednak chodzi, by przestraszać i dołować. Trzeba je usłyszeć jako zaproszenie i zachętę do każdego z nas. „Pytanie Jezusa, zamykające przypowieść, która mówi o tym, że trzeba «zawsze się modlić i nie ustawać», porusza nasze sumienia. Po tym pytaniu nie następuje odpowiedź - ma ono bowiem pobudzić do myślenia każdą osobę, każdą wspólnotę kościelną, każde pokolenie. Każdy z nas sam musi znaleźć na nie odpowiedź. Chrystus chce nam przypomnieć, że celem życia człowieka jest spotkanie z Bogiem, i w tym kontekście pyta, czy kiedy On powróci, znajdzie dusze gotowe Go przyjąć, aby razem z Nim wejść do domu Ojca" (Jan Paweł II, Rzym, 21.10.2001). więcej

XXVIII Niedziela Zwykła
Niekiedy los odbiera człowiekowi wolność poruszania się, zmusza go do bardzo ograniczonego sposobu życia. Tak było w przypadku trądu. Osoby chore na trąd wykluczano z rodziny i usuwano z lokalnej społeczności; trędowaty zmuszony był żyć na marginesie ludzkiej wspólnoty. Mógł przebywać tylko z osobami dotkniętymi tą samą chorobą. Jeśli jakaś zdrowa osoba zbliżała się do miejsca pobytu trędowatego, musiał on krzykiem lub innymi znakami ostrzegać przed niebezpieczeństwem zarażenia się i oddalać przybyszów od siebie. Aby wyżebrać na swoje utrzymanie, trędowaci zatrzymywali się w okolicach ludzkich skupisk, ale zawsze musieli zachować wymaganą odległość. Choroba skazała ich na nędzne życie marginesu społecznego. Mogli buntować się lub narzekać, ale nie mogli uciec od swojego losu więcej

XXVII Niedziela Zwykła - odpust M.B. Różańcowej
Dzisiejsza liturgia przywołuje dwa istotne aspekty życia chrześcijańskiego, jakimi są wiara i służba. Bez wiary nie można podobać się Bogu ani być zbawionym. O wiarę trzeba się nieustannie modlić. Przykład takiej modlitwy odnajdujemy w dzisiejszej Ewangelii. Apostołowie prosili Chrystusa: Przymnóż nam wiary. Widząc cuda, które czynił, słuchając Jego słów, a nade wszystko, przypatrując się Jego zjednoczeniu z Ojcem na modlitwie, czuli, że własnymi siłami nie są w stanie pojąć Bożych tajemnic ani wypełnić powołania, jakim zostali obdarowani. Panie, przymnóż nam wiary — to jedna z najprostszych, ale zarazem najważniejszych modlitw Kościoła. Tymczasem wielu chrześcijan, prosząc Boga o zdrowie czy pomyślne załatwienie trudnych spraw, zapomina o wierze, traktując ją jako coś oczywistego, raz zdobytego na wieki. Dar wiary, który otrzymaliśmy na chrzcie św. trzeba nieustannie pomnażać. Gdybyśmy mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, przenosiłaby ona góry i przesadzała potężne stare drzewa, czyli czyniłaby to, co po ludzku wydaje się niemożliwe. więcej

XXV Niedziela Zwykła
Niezależnie od tego, czy „Pan” z przypowieści (16, 8) wskazuje na Jezusa, czy na posiadacza ziemskiego - pochwała nieuczciwego zarządcy wydaje się dziwna. Jak można pochwalić człowieka, który przywłaszcza sobie bezprawnie dobra innych i pozyskuje sobie przyjaciół kosztem właściciela? Jeśli przyjrzymy się uważniej, zorientujemy się, że nie została pochwalona sama postawa zarządcy, ale tylko jego przezorność. Zrozumiał on właściwie sytuację, przemyślał uważnie, jakie kroki są konieczne, i zadziałał szybko i zdecydowanie. Nie czynił sobie żadnych złudzeń i nie miał ani chwili wahania. Dopóki posiada jeszcze jakieś możliwości działania, stara się zapewnić sobie środki do życia i mieszkanie na ten czas, kiedy będzie już zwolniony. I właśnie ta jego zapobiegliwość zostaje pochwalona, a nie sposoby, których używa, aby zapewnić sobie przyszłość. Uczniowie Jezusa powinni działać z taką samą przezornością i zręcznością. Jezus mówi im, że mogą się dużo nauczyć od „synów tego świata”, jeśli chodzi o rozpoznawanie własnej sytuacji, o trafność wnioskowania i konsekwencję w działaniu. Wyrażenie „synowie światłości” określa uczniów Jezusa. Jezus przyszedł na świat jako światłość. Kto idzie za Nim, ma światłość, i powinien dać się prowadzić światłości. UczniowieJezusa powinni na czas pomyśleć o swojej przyszłości, aby niespodziewanie nie znaleźć się w próżni. Powinni zatroszczyć się o przyjęcie do wiecznego mieszkania. Ich myśl powinna kierować się nie tyle ku najbliższej ziemskiej przyszłości, ile ku przyszłości poza progiem śmierci. Tę zaś przyszłość zdobywa się lub traci zależnie od postępowania w obecnym czasie. Wyrażenie „wieczne przybytki” wskazuje na trwałą, wieczną wspólnotę z Bogiem. Nie chodzi tutaj przecież o zapewnienie sobie starości na tej ziemi i o przygarnięcie przez ludzi; chodzi o życie wieczne i przygarnięcie przez Boga. Taką przyszłość Jezus otwiera synom światłości. Ale oni powinni się do niej przygotować poprzez zapobiegliwe postępowanie. Także oni powinni traktować dobra ziemskie w sposób roztropny, taki który może zapewnić przyszłość poprzez pozyskanie przyjaciół. Muszą okazać się zarządcami godnymi zaufania, którzy dowiodą swej wierności w najdrobniejszych rzeczach. A jest to możliwe tylko wtedy, gdy służą Bogu, a nie mamonie. więcej

XXIV Niedziela Zwykła
Każdy, kto chociaż raz usłyszał lub przeczytał Jezusową przypowieść o synu marnotrawnym, zapamięta ją na całe życie. Nawet jeśli ktoś słucha tej przypowieści po raz setny, to za każdym razem ma wrażenie jakby słyszał ją po raz pierwszy: Pewien człowiek miał dwóch synów... Ta piękna przypowieść odbiła się szerokim echem na całym świecie i w ludzkich sercach, w wiernych i niewiernych ludzkich sercach. Czy pośród nas są tacy ojcowie? Czy to możliwe, żeby ojciec nie wyrzekł się swojego syna, który go opuszcza, trwoni jego majątek i prowadzi rozwiązłe życie? Czy to w ogóle możliwe, żeby ojciec komuś takiemu z serca przebaczył i codziennie cierpliwie na niego czekał? Czy to nie przesada, że gdy tamten po tylu latach łaskawie wraca, gdy pojawia się wreszcie na horyzoncie, to ojciec nie tylko wzrusza się do głębi, lecz jeszcze do tego wybiega mu naprzeciw, rzuca mu się na szyję i całuje go? Czy któryś z naszych ojców zdobyłby się na coś takiego?Jezus opowiada o człowieku, który się zagubił, zaplątał w swojej ciekawości świata i wolności, w pragnieniu decydowania o sobie, w poszukiwaniu szczęścia. Człowiek ten zapomniał jednak o miłości. Próbował znaleźć życiowe spełnienie w oderwaniu od swojego ojca. Uciekł, oddalił się od centrum swojego życia — domu ojca, ojcowizny. Szukając przygód i siebie samego, znalazł się nagle w ślepej uliczce. Doświadczywszy własnej nędzy, dotknąwszy śmierci, doznaje wstrząsu, zastanawia się nad sobą, analizuje swoje dotychczasowe życie, dostrzega przyczyny sytuacji, w jakiej się znalazł — i co najważniejsze — odnajduje je w sobie. Uznaje, że sam zawinił, że zgrzeszył przeciwko Bogu i swojemu ojcu, a także przeciwko sobie samemu. Zarówno Bogu, jak i swojemu ojcu chciał pokazać, że poradzi sobie bez nich. Odchodząc od nich w daleki, obcy, fascynujący świat, odszedł także i od siebie, oszukał, zdradził siebie samego. więcej




...::: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] :::...



Fotogaleria


Bierzmowanie 2016
własne 2016-09-15
zobacz
Ostatnio dodane informacje

XX Niedziela Zwykła
Święto Przemienienia Pańskiego
XVII Niedziala Zwykła
Odpust ku czci św. Krzysztofa
XV Niedziela Zwykła
XIV Niedziela Zwykła
XIII Niedziela Zwykła
XI Niedziela Zwykła
Uroczystość Trójcy Przenajświętszej
Zesłanie Ducha Świętego
Kalendarz wydarzeń
Zobacz cały kalendarz

 
 
statystyka
Parafia MB Królowej Korony Polskiej w Kopciach