Środa, 18 października 2017       Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza

 

 

 

 

 

Liturgia Słowa na dziś »


Informacje z parafii Ogłoszenia parafialne Intencje mszalne Kalendarz wydarzeń Fotogaleria Serwis KRP Serwis e-KAI

Aktualności parafialne

VI Niedziela Wielkanocna
Jednym z największych ciężarów, jakie z trudem dźwiga ludzkie serce, jest samotność. Nic tak nie boli jak puste miejsce pozostawione przez kogoś, kto odszedł. Nic tak nie sprawia przykrości, jak świadomość nigdy niekończącej się rozłąki. Dlatego Jezus żegnając się ze swoimi uczniami, zapewnia: Nie zostawię was sierotami (J 14, 18). Mówi tak, ponieważ ich kocha, a kochać, to być obecnym.



Jezus pozostał z nami w Eucharystii oraz przez dar Parakleta — Ducha Świętego, którego przyjście zapowiada w dzisiejszej ewangelii. Duch Święty jednoczący Syna z Ojcem jest sprawcą naszej komunii z Bogiem. Greckie paracletos pochodzi z języka sądowego i oznacza obrońcę, adwokata, a także świadka, który zeznaje na korzyść oskarżonego. Duch Święty, którego otrzymają Apostołowie stanie się źródłem wewnętrznej mocy do dawania świadectwa Jezusowi wobec tych, którzy Go odrzucają. To ktoś niezwykle potrzebny w sporze, jaki chrześcijanin będzie musiał toczyć ze światem. więcej

V Niedziela Wielkanocna
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje, na jakie trudności musieli napotkać apostołowie, chcąc zrozumieć kim jest Jezus. W pewnym sensie nam dzisiaj, jest już dużo łatwiej



Główna trudność wynikała z tego, że apostołowie zbyt dobrze znali Jezusa jako człowieka. Jego ludzka natura stała w sprzeczności z wyobrażeniem Boga jako istoty duchowej. Dotąd modlili się do Boga, który był daleki, tajemniczy, ukryty w niebiosach, wszechmocny, groźny i niepojęty. Teraz zobaczyli Boga w ludzkiej postaci, Boga, który jest pokorny, cichy, nieraz słaby, który płacze i odczuwa głód... A lada moment zobaczą Boga, który cierpi i umiera. To będzie dla nich wielka próba wiary, bo taki Bóg, ani nawet Mesjasz, nie mieści się w ludzkich wyobrażeniach.



I właśnie dlatego Jezus za wszelką cenę próbował swoich uczniów umocnić przed Ogrójcem i Golgotą. Przewidywał ich trwogę i zagubienie. Jedyną ostoją w tym kryzysie może być wiara. Wiara w Boga była dla uczniów dość oczywista: wiedzieli, że mogą i mają ufać Bogu jak Abraham., i robili to, jak wszyscy dobrzy Żydzi. Teraz, według tego samego wzoru, mają uwierzyć w Jezusa. Boski autorytet i naturę mają przypisać człowiekowi. To się nie mieściło i nie mieści w głowie Żyda, wychowanego w religii monoteistycznej. Sama myśl może przyprawić o trwogę. A gdy jeszcze zobaczą, że ten Bóg umiera w straszliwych męczarniach i uniżeniu... Sprzeczność wręcz nie do pokonania: z jednej strony Bóg, który ma moc i władzę; z drugiej człowiek, który dzieli z każdym z nas wszelkie ograniczenia człowieczeństwa. W Jezusie ta sprzeczność staje się harmonią i faktem. więcej

IV Niedziala Wielkanocna
Żyjemy w cywilizacji, w której dominuje antychrześcijańska kultura. W tej kulturze, która boi się Chrystusa i Jego obecności, tolerancja i demokracja bywa coraz częściej stawiana w miejsce prawdy i miłości, a czasem nawet w miejsce Boga. Dominująca kultura zachęca nas do czynienia tego, co łatwiejsze zamiast pomagać nam w czynieniu tego, co wartościowsze. Jest to więc kultura antypowołaniowa. Massmedia, a nawet niektórzy pedagodzy zachęcają dzieci i młodzież do tego, by przypatrywali się raczej ciału, popędom i emocjom a nie własnemu powołaniu. Jakże aktualne są słowa z dzisiejszego pierwszego czytania, które mówi o potrzebie nawrócenia i czujności, by trwać w łasce chrztu świętego. Św. Łukasz wzywa nas stanowczo: Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia (Dz 2, 40). W drugim czytaniu św. Piotr dodaje otuchy tym, którzy się nawracają: Błądziliœcie bowiem jak owce, ale teraz nawróciliœcie się do Pasterza i Stróża dusz waszych (1 Pt 2, 25).



W obliczu antypowołaniowej cywilizacji zadaniem chrześcijańskich małżonków i rodziców jest najpierw radosna wierność własnemu powołaniu, czyli troska o wzajemną miłość. Zadaniem drugim jest odnoszenie się do swoich dzieci z miłością czułą i mądrą. Najważniejszym przejawem takiej miłości rodziców jest troska o szlachetne wychowanie dzieci. Istotą wychowania jest fascynowanie synów i córek życiem w miłości, czystości, wierności i radości. Być odpowiedzialnym rodzicem to nie tylko dojrzale kochać własne dzieci, ale to także pomagać im w tym, by również one uczyły się kochać w dojrzały sposób. Mądre wychowanie to wprowadzanie dzieci i młodzieży w dojrzałe więzi, chronione dojrzałą hierarchią wartości, opartą na dobru, prawdzie i pięknie. Warunkiem takiego wychowania jest przyprowadzanie dzieci i młodzieży do Boga, który jest najlepszym wychowawcą człowieka. więcej

III Niedziela Wielkanocna
Wiara rodzi się ze słuchania, w intelekcie. Nie jest to wcale kwestia nastroju i uczuć, choć i one odegrają swoją rolę. Ale najpierw musi być Słowo Boże. I gotowość słuchania, a ta zaczyna się od zainteresowania. Chociaż nastrój uczniów nie sprzyjał nawiązywaniu kontaktów, to jednak chętnie wdali się w rozmowę z Nieznajomym. Połączył ich wspólny temat, rozmowa potoczyła się sama. Wiara nigdy nie zaczyna się od abstrakcji, lecz od życia, od jakiegoś duchowego głodu, od pytań, nieraz od kryzysów albo od niezaspokojonych tęsknot i potrzeb człowieka. Dopiero wtedy jesteśmy autentyczni i gotowi do szczerego, zaangażowanego dialogu.



Chrystus zna odpowiedzi, które potrafią przekonać człowieka. Trafia w samo sedno naszych potrzeb, a szczególnie w potrzebę sensu życia, celu w życiu, nadziei, która oprze się każdemu zwątpieniu. Słowo Boże daje nam taką nadzieję. Gdy to zrozumiemy, zaczyna pałać w nas nie tylko umysł, ale i serce. Intelekt owocuje nie tylko poznaniem prawdy, ale także entuzjazmem i zapałem, czyli uczuciami, które pozwalają przezwyciężyć zniechęcenie. więcej

Niedziela Miłosierdzia
Umiłowany Uczeń pisze o zjawieniu się Zmartwychwstałego w Wieczerniku wieczorem pierwszego dnia tygodnia, to jest dnia, w którym Chrystus zmartwychwstał. W tym czasie w świątyni jerozolimskiej odbywało się przyniesienie i przedstawienie Bogu pierwszych kłosów jęczmiennych. Ziarno wrzucone w ziemię wydało owoc, który należało oddać Bogu, sprawcy tej cudownej przemiany, przez którą Bóg żywi stworzonych przez siebie ludzi. To też jest przejaw Bożego Miłosierdzia, do którego tak bardzośmy się przyzwyczaili, że wydaje się nam czymś normalnym i mało przy tej okazji myślimy o Bogu. W religijnym jednak kalendarzu zachowano czas na dziękczynienie za plony.



W tym jednak wyjątkowym czasie, o którym pisze św. Jan, jeszcze inne ziarno obumarło i wpadło w ziemię, aby wydać owoc. Mówiąc o swojej męce, Jezus posłużył się metaforą ziarna i oto także okazuje się owoc: Chrystus powstał z grobu. A szczególnym owocem Jego obumarcia jest Duch Święty, którego Zmartwychwstały udziela uczniom.



Ten dar Ducha łączy się z przekazaniem Kościołowi władzy odpuszczania grzechów. Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.



To jest największy dar Bożego Miłosierdzia. Bóg, obrażony przez grzech człowieka, zawsze gotowy jest mu przebaczyć, grzech może być odpuszczony. Dla grzesznika istnieje droga powrotu, nie musi pogrążyć się w ciemnościach beznadziei, ale ma drogę nadziei. Jest to droga bardzo konkretna, droga sakramentalnego odpuszczenia nie pozostawia człowieka w sferze wątpliwości, gdyż może on usłyszeć miłosierne słowo Boga, wypowiedziane przez kapłana: I ja tobie odpuszczam grzechy. więcej




...::: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] :::...



Fotogaleria


Bierzmowanie 2016
własne 2016-09-15
zobacz
Ostatnio dodane informacje

XXVIII Niedziela Zwykła
XXVII Niedziela Zwykła
XXVI Niedziela Zwykła
XXV Niedziela Zwykła
XXIII Niedziela Zwykła
XXII Niedziela Zwykła
XXI Niedziela Zwykła
XX Niedziela Zwykła
Święto Przemienienia Pańskiego
XVII Niedziala Zwykła
Kalendarz wydarzeń
Zobacz cały kalendarz

 
 
statystyka
Parafia MB Królowej Korony Polskiej w Kopciach