Środa, 18 października 2017       Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza

 

 

 

 

 

Liturgia Słowa na dziś »


Informacje z parafii Ogłoszenia parafialne Intencje mszalne Kalendarz wydarzeń Fotogaleria Serwis KRP Serwis e-KAI

Aktualności parafialne

XIII Niedziela Zwykła
Po dwóch tysiącach lat orędzie Jezusa nie straciło nic na swojej jednoznaczności: jeśli ktoś chce do Niego należeć, być Jego uczniem, musi się zaprzeć samego siebie i — tak jak On — dźwigać swój krzyż. Trudno nam dostrzec w tych słowach dobrą nowinę... To raczej przerażająca nowina!



Wydaje się nam, że dobrze znamy Jezusa. Wiele o Nim słyszeliśmy. Jesteśmy dogłębnie wzruszeni, gdy wyobrażamy sobie, jak z miłością pochyla się nad człowiekiem. Podziwiamy Jego wolność, odwagę i konsekwencję. Sami chcielibyśmy tak żyć i postępować. Wiemy jednak też, że Jezus został ukrzyżowany i że w tym momencie opuścili Go uczniowie, bo wydawało im się, że ich Mistrz poniósł sromotną klęskę. Ale Jezus stawia sprawę jasno: kto chce należeć do Niego, musi pójść tą samą drogą co On. Taka perspektywa nas przeraża, bo kto bierze na swoje ramiona krzyż, zajdzie niechybnie na miejsce straceń.



Zapominamy jednak o jeszcze jednym zdaniu Jezusa; obiecał przecież, że kto straci swoje życie z Jego powodu, znajdzie je. Czegóż to ludzie nie robią, by ratować swoje życie! Czegóż to my nie robimy, by zachować swoje życie, uczynić je przyjemniejszym, znośniejszym. I naraz to wszystko ma być pozbawione sensu? Czy naprawdę możemy znaleźć życie tylko wtedy, gdy je stracimy?



Ta niesłychana teza kieruje nasz wzrok znowu na krzyż Jezusa. Tuż przed śmiercią Ukrzyżowany wykrzyczał z siebie: „Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?” Ale po trzech dniach ci, którzy w Niego zwątpili, którzy myśleli, że Bóg faktycznie Go opuścił, doświadczają czegoś niewiarygodnego: Ten, który zginął na krzyżu, staje znowu żywy pośród nich; Bóg wskrzesił Go z martwych! To spotkanie ze Zmartwychwstałym jest dla uczniów źródłem niespotykanej mocy, uzdalniającej ich do pójścia tą samą drogą co ich Mistrz. I to doświadczenie umacnia w nich przekonanie, że istotnie mogą znaleźć życie, tracąc je z Jego powodu. więcej

XI Niedziela Zwykła
Celem Jezusa było nie tylko zbawienie ludzi, czyli zapewnienie im wstępu do nieba, lecz także odkupienie, czyli zorganizowanie godnego życia na ziemi



Owo zorganizowanie miało się dokonać na sposób ludzki, czyli w obrębie struktur społecznych, z respektowaniem praw rządzących życiem wspólnotowym. Ale wspólnota ta miała być także przepojona duchem Bożym, łaską, niewidzialną obecnością Boga. Owo połączenie elementów ludzkich i boskich miało się dokonać w Kościele i poprzez Kościół, czyli wspólnotę ludzi wierzących, ochrzczonych w imię Trójcy Świętej.



Kościół zrodził się dopiero po śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa, a objawił po Zesłaniu Ducha Świętego. Ale zalążkiem i doświadczalnym laboratorium dla Kościoła była najpierw kilkudziesięcioosobowa wspólnota uczniów i apostołów Jezusa. Mieli oni pod okiem Mistrza przetestować różne metody działania misyjnego i nauczyć się współpracować w pozyskiwaniu i kierowaniu ludźmi.



Umiejętność ta miała być później niezbędna w funkcjonowaniu Kościoła. Jezus bowiem nie zamierzał wyręczać ludzi w tym, co miało być w Kościele ludzkie. A pozyskiwanie wierzących, głoszenie Ewangelii, nauczanie i zaradzanie codziennym potrzebom zarówno duchowym, jak i materialnym było zadaniem dla człowieka. Dlatego Jezus musiał tego wszystkiego swoich apostołów nauczyć, skoro mieli oni później przejąć od Niego troskę o Kościół. więcej

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej
„Niech będzie błogosławiony Bóg Ojciec i Jednorodzony Syn Boży oraz Duch Święty, bo okazał nam swoje miłosierdzie”. Antyfona na wejście Mszy św. prowadzi bezpośrednio do rozważania wielkiej tajemnicy Trójcy Przenajświętszej, stawiając w świetle jej istotny aspekt: miłość. Miłość oświeca tajemnicę Trójcy – Bóg bowiem jest miłością zawsze w akcie – która rodzi, daje się, udziela. Ojciec rodzi od wieków swoje Słowo – Syna – w którym wyraża całego siebie, przekazując Mu całe swoje Bóstwo; Ojciec i Syn oddają się i posiadają jeden drugiego w akcie nieskończonej miłości, w doskonałej i substancjalnej wspólnocie, którą jest Duch Święty. Miłość Boga nie pozostaje jednak zamknięta w łonie Trójcy, lecz wyraża się na zewnątrz – poprzez stworzenie. Wszystko, czym człowiek jest i co ma, jest darem Trójcy Przenajświętszej, miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego, „albowiem wielka jest Jego miłość ku nam”. Miłość Boża, zwracając się do człowieka przybiera szczególną cechę, a mianowicie cechę miłosierdzia: „Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność” (I czytanie: Wj 34, 4-6. 8-9). To wzruszające oświadczenie jest odpowiedzią Boga na pokorną prośbę Mojżesza błagającego o przebaczenie niewierności ludu, który czcił złotego cielca. Dzięki skrusze i modlitwie Bóg przebacza, odnawia swoje przymierze z Izraelem, zachowuje dla niego swoją łaskę, a nawet zgadza się na nową prośbę: „Niech pójdzie Pan w pośrodku nas” (tamże 9). Rzeczywiście Bóg zawsze „szedł” ze swoim ludem w czasie długiej wędrówki przez pustynię, stając się obecny w obłoku, który go prowadził, lub w przybytku zebrań] i Bóg nie pozbawił Izraela, który przez pokutę powrócił do Niego, swego przywileju, najwyższego dowodu swego miłosierdzia.



Lecz w pełni czasów Bóg uczyni jeszcze więcej: przyjdzie osobiście zamieszkać wśród ludzi; a uczyni to posyłając Syna, aby zbawił świat: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (Ewangelia: J 3, 16-18). Przez wcielenie Syna, które dokonało się z woli Ojca i przez działanie Ducha Świętego, miłość Boga ku człowiekowi objawia się w sposób bardziej wymowny, a równocześnie Bóg objawia się w swojej tajemnicy, w Trójcy. Cała Trójca działa na korzyść człowieka stworzonego na Jej obraz i przeznaczonego do uczestniczenia w Jej życiu boskim. Człowiek zgrzeszył, lecz Bóg nie pozwala Mu zginąć: zbawia Go miłosierdzie Ojca, krew Syna, łaska Ducha Świętego. Aby wejść w krąg zbawienia, człowiek powinien wierzyć w miłość Boga-Trójcy i powinien uznawać Chrystusa, który Go uczłowiecza i został posłany, „aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (tamże).



Wierzyć w Chrystusa, to znaczy wierzyć w Trójcę: w Ojca, który Go posłał, i w Ducha Świętego, który Go prowadził w wypełnianiu Jego misji. Tajemnica Trójcy jest źródłem tajemnicy Chrystusa, źródłem powszechnego zbawienia, źródłem życia chrześcijańskiego. więcej

Zesłanie Ducha Świętego
O ile śmierć Chrystusa Pana na krzyżu, to moment, w którym z przebitego boku Zbawiciela rodzi się Kościół, o tyle dzień Zesłania Ducha Świętego to moment, w którym ów zrodzony przed pięćdziesięcioma dniami Kościół rozpoczyna swoją publiczną działalność. Któż bowiem mógł przypuszczać, że ci zastraszeni ludzie, żyjący wciąż jeszcze wspomnieniami chwil dawno minionych, zostaną w jednej chwili napełnieni Duchem Świętym i obdarowani darem męstwa wyjdą odważnie przemawiać i nawracać? Co więcej, odbyło się to wszystko bez żadnej próby generalnej, bez specjalnego przygotowania, traktowania i asekuracji. W ciągu chwili, wyszli z zamknięcia, aby wypełnić wszystko, co Jezus polecił im czynić.



Choć w życiu wszystkich apostołów wciąż jeszcze było wiele do zrobienia, choć wiara ich miała dorastać jeszcze przez lata, to owo wyjście do ludzi, którzy tłumnie przybyli do miasta stało się początkiem misji całego Kościoła. Już dalej nie mieli kryć jedynie w sercach, tego, co zapamiętali z trzyletniego przebywania u boku Chrystusa, już miało nie być miejsca na lęk, który paraliżuje i każe w zamknięciu bać się każdego, kto stanie przed drzwiami.



Odwaga apostołów, ich zapał w głoszeniu Chrystusa, wsparty łaską Ducha Świętego miały już wkrótce odmienić świat cały. Choć prawdziwe prześladowania dopiero miały nadejść, choć prawdziwy sprawdzian odwagi i wiary był dopiero przed nimi, to sama świadomość, że teraz już nie sami, że Duch Pocieszyciel będzie ich prowadził, kazał im iść z podniesioną głową do Żydów i pogan i głosić wiarę w to, że mamy Boga brata. więcej

Wniebowstąpienie Pana Jezusa
Można powiedzieć, że Jezus bardzo trzeźwo i realistycznie podszedł do kwestii kontynuacji swego dzieła, które pozostawił do wykonania Kościołowi



Kluczowe wskazania nie pozostawiają żadnych wątpliwości, co należy czynić. Wszelka władza na niebie i ziemi nie oznacza ludzkiego panowania, rozumianego w kategorii polityki czy administracji. Jezus wytłumaczył dokładnie, jak trzeba ją rozumieć: władza polega na służbie, poczuciu odpowiedzialności, wierności w wypełnianiu swoich obowiązków. To, w taki sposób i w takich okolicznościach Jezus będzie towarzyszyć Kościołowi przez całą doczesność. Jego boski autorytet i Osoba gwarantują, że Kościół może spokojnie wypełniać swoją misję według tych wskazań, bo Chrystus będzie nieustannie czuwał nad powodzeniem misji ewangelizacyjnej.



Ale jest warunek: musi to być faktycznie misja ewangelizacyjna w rozumieniu Ewangelii, a nie według wzorów tego świata. I tu zaczyna się problem: w zrozumieniu i wiernym stosowaniu zasad ewangelizacji. W swojej istocie polega ona nie tyle na nauczaniu, jak głosi najpopularniejsze polskie tłumaczenie, lecz na czynieniu uczniów. Ów proces wymaga inicjatywy, aktywności i zaangażowania: idźcie! Nie wolno trwać w bezruchu i czekać, lecz trzeba podejmować różne działania, które pozwolą dotrzeć do innych ludzi z orędziem Ewangelii. więcej




...::: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] :::...



Fotogaleria


Bierzmowanie 2016
własne 2016-09-15
zobacz
Ostatnio dodane informacje

XXVIII Niedziela Zwykła
XXVII Niedziela Zwykła
XXVI Niedziela Zwykła
XXV Niedziela Zwykła
XXIII Niedziela Zwykła
XXII Niedziela Zwykła
XXI Niedziela Zwykła
XX Niedziela Zwykła
Święto Przemienienia Pańskiego
XVII Niedziala Zwykła
Kalendarz wydarzeń
Zobacz cały kalendarz

 
 
statystyka
Parafia MB Królowej Korony Polskiej w Kopciach